Jaka karma dla gryzoni? Chomik, koszatniczka, szynszyla, królik, szczurek.

Niedawno moje pociechy postanowiły zostać małymi hodowcami zwierząt domowych i w szopie otwarły mały zwierzyniec zafundowany przez dziadków w postaci kilku klatek ze zwierzątkami i pełnym asortymentem. Aktualnie w naszym mini ZOO znajdują się:

  • dwa króliki
  • szynszyla
  • dwa chomiki
  • szczurek
  • 3 koszatniczki

Wszystko fajnie, dzieciaki uśmiechnięte, dziadki mają zajęcie i są szczęśliwe, że mogą spędzać z wnukami sporo czasu. Tylko jedno małe ALE. Nikt nie pomyślał o karmie dla gryzoni. Jak sama nazwa wskazuje gryzonie muszą gryźć i to nie mało. Zacząłem więc poszukiwania tanich i w miarę zbilansowanych karm dla gryzoni i zaczęły się schody. Co forum to inna opinia. Widać, że producenci karm zatrudniają chyba cały sztab personalny, który jedne karmy dla zwierząt domowych opiniuje pozytywnie inne negatywnie. Szereg wywodów na temat toksyczności tańszych karm względem innych droższych bardziej „naturalnych”. Po kilku godzinach lektury zapytań: „karma dla gryzonie opinie” miałem dość.

Gryzonie jednak muszą coś jeść więc odszedłem od komputera bogatszy o kilkugodzinną lekturę i udałem się do najbliższego sklepu zoologicznego.  Sprzedawczyni w sklepie zamiast pomóc, wywróciła moją gryzoniow0-karmową ideologię do góry nogami wprowadzając do obrotu informacjami dodatkowe informacje o jedynych słusznych karmach, które używają od lat jej znajomi hodowcy. Pytanie tylko czy hodowcy oprócz szybkiego i taniego wzrostu zwierzaka mają na uwadze jego dobro?  Postanowiłem więc opinię sprzedawczyni potraktować z przymrużeniem oka i wybrałem po prostu korzystną z punktu widzenia ekonomicznego karmę dla gryzoni  Megan. Kierowałem się przede wszystkim ceną, a studiowanie składu zostawiłem sobie na później. Wrażenia z karmienia i efekty zostawiam na później gdyż karma którą zakupiłem starczy w przybliżeniu na 2 miesiące. Na pewno podzielę się opinią w tym w wpisie:

EDIT sierpień 2016 – uzupełnienie wpisu: Jak obiecałem uzupełniam wpis o moje wrażenia z dokarmiania małych futrzaków karmą MEGANKArma dla gryzoni

 

Przyznam, że jestem po lekturze kilku forów internetowych na temat ww karmy: koszatniczka/gryzonie i z tego co widzę na większość forów ta karma jest dość mocno hejtowana.  Ja osobiście po tak krótkim okresie czasu nie mogę nic negatywnego o niej napisać. Mam weterynarza w rodzinie i od czasu do czasu jak zagląda do mnie to ogląda nasze gryzonie i nie widzi żadnych oznak chorób przyzębia ani zmian na futerku. Polecił jedynie, żeby rozrabiać karmy podstawowym składnikiem pożywienia dla każdego ze zwierzątek np. dawać więcej siana dla szynszyli, a podstawową karmę jako uzupełnienie.  Dzwoniłem również do producenta karmy z zapytaniem o toksyczność „kolorowych chrupek” i otrzymałem informacje, że są barwione karotenem, czyli marchewką. Ma to sens, barwnik nie jest drogi, a jest naturalny. Na szerszą interpretację sobie nie pozwolę bo się na tym po prostu nie znam.

Gryzonie pokarm

Moją opinie proszę traktować z dystansem. Nie jestem żadnym ekspertem. Kieruję się przede wszystkim względami ekonomiczny przy doborze karmy i gdybym miał postępować zgodnie z wszystkimi zaleceniami z forów internetowych to nie wyszedłbym z domu studiując informacje, a pieniądze na życie wydawałbym na zbilansowane karmy dla gryzoni, które i tak zapewne będą obciążone genetycznie różnymi chorobami, bo nie wierzę, żeby hodowcy inwestowali majątek w cudowne eko diety.

 

Napisano w Uncategorized

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*